Wójt gminy Dębowiec Marcin Bolek pokazał, jak powinny wyglądać dożynki! „Możecie zawstydzić nawet dożynki prezydenckie”

Marcin Bolek - wójt gminy Dębowiec
Co powiedział nam Marcin Bolek - wójt Gminy Dębowiec
Dzisiaj obchodzimy wyjątkowe święto - dożynki, święto plonów w gminie Dębowiec. Corocznie organizujemy dożynki, a tym razem gościmy w sołectwie Cieklin. To co zostało tutaj przygotowane, to przechodzi najśmielsze nasze oczekiwania. Piękny wystrój, niesamowita sceneria - co świadczy o ogromnym zaangażowaniu wszystkich mieszkańców Cieklina.
Bardzo dziękuję za to. Cieszę się, że właśnie w tym sołectwie po raz kolejny mogliśmy zorganizować to wydarzenie. Jest to święto plonów, święto rolników. Dziękujemy rolnikom za ich trud .

Nie były to dożynki powiatowe, wojewódzkie ani ogólnopolskie. Były gminne – dębowieckie, zorganizowane w Cieklinie. A jednak rozmachem, pomysłowością, dbałością o szczegóły i przede wszystkim niezwykłym powrotem do tradycji mogłyby zawstydzić niejeden znacznie większy festyn. Cieklin po prostu zachwycił.

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie
Tegoroczne Dożynki Gminy Dębowiec na stadionie w Cieklinie miały wszystko, co powinno mieć prawdziwe święto plonów: radość, muzykę, wspólnotę, piękne dekoracje, prezentację dorobku mieszkańców, a przede wszystkim szacunek dla tradycji i pracy polskiego rolnika.
Ale tym razem organizatorzy poszli o krok dalej.

Jedną z największych atrakcji przygotowanych przez mieszkańców była niezwykła aranżacja przedstawiająca dawną wieś i życie gospodarza.
Słoma, siano, snopy zbóż, stare sprzęty gospodarskie, worki z ziarnem, drewniane skrzynie, płody rolne, kukurydza, słoneczniki i inne elementy stworzyły niezwykle sugestywną scenografię.
A w jej centrum pojawił się… gospodarz.
Postać ubrana w słomianą kamizelkę i słomiane spodnie, z charakterystycznym kapeluszem na głowie, wygląda niczym bohater wyjęty ze starej fotografii przedstawiającej wiejskie życie sprzed dziesięcioleci.
Obok niego znalazł się równie niezwykły koń wykonany z siana i słomy, wyposażony w uprząż i ozdobiony elementami nawiązującymi do dawnych zaprzęgów.
To właśnie takie szczegóły robiły największe wrażenie.

Przemysław Czarnecki - Zastępca Wójta Gminy Dębowiec
Nie była to przypadkowa dekoracja. To była opowieść o wsi. O pracy. O żniwach. O gospodarzu. O ziarnie, które po ciężkiej pracy trafiało do gospodarstwa, a później stawało się chlebem.
Trudno się dziwić zachwytowi osób odwiedzających stoisko.
„Aż mi słów brakowało i myliły mi się z wrażenia” – można powiedzieć po obejrzeniu tej niezwykłej ekspozycji.
Bo rzeczywiście było na co patrzeć.
Każdy element został przemyślany. Zamiast plastikowych ozdób i gotowych dekoracji postawiono na naturalne materiały, stare przedmioty i autentyczny klimat gospodarstwa.
W czasach, gdy wiele imprez folklorystycznych ogranicza się do symbolicznego snopka słomy i kilku wieńców, Cieklin stworzył niemal mały skansen.

– Dożynki nie powiatowe, ale gminne dębowieckie w Cieklinie to moc dobrej energii, to prawdziwy szał!
I rzeczywiście – trudno znaleźć lepsze określenie.
Była energia, była radość, ale przede wszystkim była wspólnota mieszkańców, bez której przygotowanie takiego wydarzenia nie byłoby możliwe.

Podczas uroczystości padły słowa, które najlepiej oddają zachwyt nad tym, co przygotowali mieszkańcy:
„Jak już powiedziałam – powiem raz jeszcze – zawstydzić możecie dożynki prezydenckie!Cieklin pokazał, że wielkie dożynki nie muszą być organizowane przez wielkie instytucje. Wielkie mogą być dzięki ludziom, którzy wkładają w nie serce.

Za sukcesem tegorocznych dożynek stoją nie tylko oficjalni organizatorzy. Stoją przede wszystkim mieszkańcy Cieklina, którzy poświęcili swój czas, energię i pomysłowość.
Słowa uznania należą się również wójtowi gminy Dębowiec Marcinowi Bolkowi, sołtysowi Cieklina oraz wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie uroczystości.
To właśnie dzięki takim ludziom tradycja nie zostaje wyłącznie w książkach.
Można ją zobaczyć.
Można jej dotknąć.
Można przypomnieć sobie, jak wyglądało gospodarstwo naszych dziadków i pradziadków.
I co najważniejsze – można tę historię pokazać dzieciom i młodemu pokoleniu.

Tegoroczne dożynki w Cieklinie można więc śmiało uznać za jedno z najbardziej efektownych i pomysłowych świąt plonów w regionie.
Czy są najlepsze w Polsce?
Oczywiście to rzecz subiektywna. Ale patrząc na ogrom pracy, oryginalność pomysłów, dbałość o szczegóły i niezwykłe odtworzenie dawnego życia na wsi, Cieklin ma wszelkie powody, aby o taki tytuł się upominać.
Bo czasami właśnie na niewielkim stadionie, podczas gminnych dożynek, można zobaczyć coś, czego nie da się kupić za żadne pieniądze:
prawdziwe serce mieszkańców.
I właśnie dlatego tegoroczne dożynki dębowieckie w Cieklinie zasługują na ogromne brawa.
Cieklin – czapki z głów!

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie

Dożynki Gminy Dębowec w Cieklinie
Red.
Liczba odsłon: 1539