wtorek, 23 października 2018, imieniny: Ignacy, Roman
Artykuły
Bo prawdę mają z natury swojej głosić nasze usta - mówił do wiernych ksiądz Krzysztof Kołodziejczyk
01 kwietnia 2018 | Dział: Kultura i przegląd prasy | Region: Miasto Jasło

Fragmenty kazania wygłoszonego w Wielki Piątek 2018 roku w jasielskiej Farze przez księdza Krzysztofa Kołodziejczyka.

 

ksiądz Krzysztof Kołodziejczyk - Parafia p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jaśle

Ja się na to narodziłem, żeby dać świadectwo prawdzie. Znaczy, Jego sens życia i sens naszego życia leży w tym, żeby być prawdziwym. Bo prawdę mają z natury swojej głosić nasze usta.

Jeżeli całujemy, to znaczy, że tym gestem głosimy prawdę. Jeżeli całujemy jakąś osobę, mówiąc Kocham Cię, to znaczy, że tym pocałunkiem potwierdzam prawdę.

Jednakże w swojej przewrotnej naturze jesteśmy kłamcami. Stajemy dziś naprzeciwko Tego, który całym sobą i swoimi ustami i swoimi pocałunkami głosił prawdę. Stajemy jako Ci , którzy tymi samymi ustami kłamią, zdradzają, plują, rzucają haniebne słowa – mówimy wulgarne. Oskarżają , sądzą, poniżają, poniewierają. I dziś tym ustami dotkniemy drzewa życia. Pocałujemy Chrystusa. Pocałujemy zewnętrzny symbol. Bo przecież ten drewniany krzyż i na nim drewniany wizerunek Chrystusa, to nie Chrystus w rzeczywistości, ale narzędzie, które pomaga nam zbliżyć się to Tego, który tu jest. Pomaga nam sobie wyobrazić Jego obecność tutaj zawartą w tej chwili za białą zasłoną w ciemnicy. Rzeczywistą obecność. To mniej więcej tak, jakby ktoś z nas wyciągnął ze swojego najdroższego albumu ukochane zdjęcie osoby i całował je. Ktoś stojąc z boku nie powie mu, co ty głupku zdjęcie całujesz? Bo wie i rozumie, że całujesz tą osobę, która jest na tym zdjęciu.Za chwilę ja i ty złożymy pocałunek na znaku krzyża. A więc tak naprawdę pocałujemy Chrystusa. Czy rzeczywiście będzie to świadectwo prawdy? Czy rzeczywiście mój pocałunek dziś, będzie dowodem na to, że kocham Chrystusa? Słyszeliśmy z Księgi proroka Izajasza, że oblicze Chrystusa zostało nieludzko oszpecone. Zostało oszpecone do tego stopnia, że wielu osłupiało na Jego widok. Że jego wygląd i postać była niepodobna do ludzi. I cóż ten widok wywołał? Mówi prorok Izajasz. Wrogie narody się tak zdumieją, a królowie zamkną przed Nim usta, bo ujrzą coś,  czego im nigdy nie opowiadano.

Zamknąć usta na widok Chrystusa, to znaczy wyprzeć się Go. To znaczy nie znać Go. To znaczy wstydzić się Go. Zamknąć usta, to tak jak słyszeliśmy przed chwilą – wymawiać się na Piotr ( nie znam tego człowieka). Nie wiem kim jest.

Myślisz bracie i siostro, że jesteś daleki od takiego wymawiania się. Ewangelia Janowa, której słuchaliśmy w tym śpiewie mówi, że Piotr został wprowadzony przez służących, przez znajomych na ten teren, wewnętrzny dziedziniec. Czyli jakieś inne miejsce niż do tej pory. Ile razy znajdujemy się w różnych miejscach. I to nie w takich, w których jest nam dobrze wyznawać Chrystusa. Środowisko pracy, korytarz szkolny, wyjazd za granicę do pracy, lokal do którego wszedłem na imprezę, restauracja do której wszedłem na obiad. Jak w tych miejscach przyznaję się do tego, że kocham Chrystusa? Czy te wszystkie moje zachowania właśnie w tych miejscach – sposób wyrażania się, sposób rozumienia świata, sposób mówienia o drugim człowieku – świadczy o tym, że jak za chwilę pocałuję Chrystusa, to będzie to Coś, czemu mogę postawić znak równości. I w tamtych miejscach i tu Chryste kocham Cię.

Słyszymy z ust proroka Izajasza, że Chrystus wyrósł przed nami jak młode drzewo, jak korzeń z wyschniętej ziemi. Dlaczego takie porównanie? Jezus sam powie. Jeżeli z zielonym drzewem to czynią, to cóż uczynią z suchym? Młode drzewo, zielone drzewo to roślina, które jest pełna życia. Pełna mocy do wzrastania, która się pnie, która chce się bardziej zakorzenić. A korzeń z wyschniętej ziemi to cud natury. Przecież wyschnięta ziemia nie ma w sobie mocy obudzenia do życia jakiejś rośliny. Przecież wiemy, że potrzebuje wilgoci, minerałów, że jakaś roślina „ruszyła”. To obraz Chrystusa, który szedł właśnie do nas grzeszników. To my jesteśmy wyschniętą ziemią. To my jesteśmy tymi, którzy potrzebują takiej mocy życia jaką przynosi Jezus. To mu potrzebujemy mocy odzyskiwania sił jak młode drzewo. To my potrzebujemy tej moc Chrystusa, że wzrastać. w jaki sposób patrzysz drogi bracie i siostro na Jezusa na co dzień. Czy jest on rzeczywiście dla ciebie życiem, które pobudza cię do rozwoju? Choć rzeczywiście czerpiesz mineralne soki twego istnienia z Jego słowa? Zatapiasz się jak korzeń w ziemi, może w głupiej dla ciebie prymitywnej modlitwie? Pozwalasz się zraszać rosą łaski w sakramencie spowiedzi. Czy tęsknisz za tym, aby karmić się Jezusem na każdej mszy świętej? Kiedy będę zbliżać moje usta do Drzewa Krzyża będę tym gestem wyrażać tą właśnie prawdę, że dla mnie to drzewo, a więc Chrystus jest moim życiem. Czy rzeczywiście będzie to świadectwo prawdy?

Nie miał on ani wdzięku ani blasku, aby chciano na niego popatrzeć. Ani wyglądu żeby się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi. Mąż boleści. Wzgardzony tak, że mieliśmy go za nic.

Świat w którym żyjemy lubi patrzeć na to co piękne. Moda, którą kreują wielcy tego świata, ma niby iść w tym duchu żeby było piękne. Ileż wysiłków poczynionych przez człowieka, ażeby być pięknym. Codziennie możemy to obserwować. Wbijające się w nasze oczy i uszy reklamy, ośrodki odnowy zdrowia, życia, solaria, salony kosmetyczne, gabinety odnowy, gabinety urody nawet za sprzedanie swoje duszy diabłu, bo człowiek pożąda piękna. I piękne chce całować. To co brzydkie – nie bardzo. Tak jak w tym dowcipie – Jasiu pocałuj ciocię. Dlaczego – przecież byłem grzeczny. Człowiek ma dziś bombardowaną wyobraźnie pięknem, które jest tylko zewnętrzne. Piękne chce się żałować, bo piękne się pożąda. Pan Jezus jak słyszymy nie piękny. Jezus nie przyszedł zachwycać pięknem swojego oblicza, ani pięknej swojej nauki, ani pięknem swoich wymagań. Jak obserwujemy ten świat w którym żyjemy – naprawdę ma Go za nic. Kiedy więc za chwilę będziesz zbliżał usta do tego Drzewa Krzyża żeby ucałować nie pięknego Chrystusa, czy będziesz rzeczywiście wyrażać w ten sposób prawdę, że właśnie dla mnie Chrystus jest cenny i piękny? 

Fragmenty kazania księdza Krzysztofa Kołodziejczyka 

Stanisław Grzywacz 

 

 

Liczba odsłon: 1305


nick:
*

Portal nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy. Odpowiedzialność za swoje komentarze ponosi Użytkownik. Redakcja ma prawo do usuwania i redagowania komentarzy, które zawierają wulgaryzmy i obrażają osoby trzecie.
Komentarz zostanie dodany po akceptacji moderatora.

:)
:]
:(
:D
Cool
Uśmiech
:|
;P
:<
:o
Love
;)
Co?
:/
:P
:[
Ziew
:*
Tak
Nie
#1  ~widz  |  poniedziałek, 02 kwietnia 2018 12:38
Mądre słowa księdza Krzysztofa
Mapa powiatu jasielskiego
Najnowsze artykuły
PIS zwyciężył do Rady Powiatu w Jaśle
22 października 2018
Rozkład sił w Radzie Powiatu w Jaśle: Prawo i Sprawiedliwość – 13 mandatów, Porozumieni..
© Wirtualne Jasło - Wszelkie prawa zastrzeżone 2018