niedziela, 26 czerwca 2022, imieniny: Jan, Jeremiasz
Artykuły
Echo dawnej sygnałówki
19 maja 2022 | Dział: Kultura i przegląd prasy | Region: Miasto Jasło

Istniało w Technikum Leśne w Lesku - uczniowie i absolwenci wiele prężnych organizacji, jak choćby klub turystyczny „Wędruś”, koła LOK i LOP, szczep ZHP, a sekcje sportowe: łucznictwa, lekkoatletyki, podnoszenia ciężarów i biatlonowa. Było też kilka kółek zainteresowań, od ornitologicznego i botanicznego poczynając, aż po kółko sygnalistów myśliwskich, zwane wówczas popularnie „trębaczami”.

Właśnie do sygnalistów zapisałem się od razu. Nabór był dość przypadkowy - otóż piątoklasista Tadek Mikołajczyk dostał od dyrekcji polecenie, żeby wychować swoich następców, bo tych kilku, którzy umieli grać już wychodzili ze szkoły, albo ich powyrzucali międzyczasie.

Próby zaczęły się jeszcze jesienią 1976 roku, a test polegał na prawidłowym dmuchnięciu w ustnik, czyli pokazanie dobrego "zadęcia" - słuch podobno miał tu drugorzędne znaczenie. Tylko dzięki temu, że miałem szwagra trębacza i często obserwowałem jego wyczyny muzyczne, wiedziałem, że policzki muszą być niewydęte, a wargi mają robić coś takiego mało kulturalnego.

Chętnych do grania na początku było wielu, nieliczni jednak przeszli ten test „zadęcia”. Każdy, kto przy próbie wydania dźwięku z sygnałówki wydął policzki, „wylatywał” jako nieprzydatny. Na początku ćwiczyło nas prawie dwudziestu, potem ośmiu, a w końcu tych z dobrym zadęciem zostało nas czterech: Andrzej Fryc, Staszek Stanislaw Grochowski, Darek Tybur i ja. Czasem dołączał Andrzej Czyż.

W takim składzie kontynuowaliśmy treningi i w kolejnych latach występy. Formalnie naszym opiekunem był Marian Rębiasz, kierownik świetlicy zwany "Fafikiem", ale zajęcia prowadził Tadeusz Mikołajczyk, który zapisał się w pamięci jako swoista osobowość, o wojskowym drygu, ale potrafił rzeczywiście nauczyć tego, co sam w ciągu poprzednich lat opanował.

Słuchaliśmy jego opowieści sprzed kilku lat, gdy trenował ich autentyczny emerytowany kapelmistrz Wojska Polskiego płk Jan Bossowski z Zagórza. Tamten zespół powstał w 1973 roku, zaraz po przeniesieniu szkoły z Krasiczyna. Grali w nim znani mi piątoklasiści: Mirosław Kuliński, Wiesław Maliczowski, Tadeusz Mikołajczyk, Tomasz Mazurkiewicz, Janusz Piątkowski, Waldemar Sawicz i Lesław Popiela.Ćwiczyć pozwalano nam wieczorami w auli szkolnej lub w ciągu dnia na odległych o kilometr od szkoły skałkach nad Sanem. Tam nasze „fałsze” przynajmniej nie przeszkadzały innym w zdobywaniu leśnej wiedzy.

W pierwszym roku działalności zaczęliśmy obsługiwać różne imprezy "ku czci", uroczyste „otwarcia” i „zamknięcia”, czasem w towrzystwie werblistów - na pewno pamięta Andrzej Matuła. Ale najbardziej ciągnęło nas do udziału w polowaniach - to w końcu pewność, że cały dzień będzie spędzony ciekawie. Na zbiorowe łowy zabierał nas ówczesny dyrektor Józef Chwała, zazwyczaj w okolice Krasiczyna i Reczpola...

Mam wrażenie, że coraz częściej słyszę echo tamtej sygnałówki... 

Edward Marszałek

https://www.facebook.com/profile.php?id=100000530863135

 

Liczba odsłon: 665


nick:
*

Portal nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy. Odpowiedzialność za swoje komentarze ponosi Użytkownik. Redakcja ma prawo do usuwania i redagowania komentarzy, które zawierają wulgaryzmy i obrażają osoby trzecie.
Komentarz zostanie dodany po akceptacji moderatora.

:)
:]
:(
:D
Cool
Uśmiech
:|
;P
:<
:o
Love
;)
Co?
:/
:P
:[
Ziew
:*
Tak
Nie
Brak komentarzy
Mapa powiatu jasielskiego
Najnowsze artykuły
Mundurowi z Tarnowa nagrali krótki film o bohaterskim żołnierzu z Jasielszczyzny
25 czerwca 2022
Uczniowie XVI Liceum Ogólnokształc ącego im. Armii Krajowej w Tarnowie w składzie Kacper Jedyn..
© Wirtualne Jasło - Wszelkie prawa zastrzeżone 2022